Wednesday, May 7, 2008

encore

Magiczna chwila, którą chciałabym powtórzyć, którą chciałabym powtarzać cały czas. Nie wiem, czy będę się jeszcze opierać. Tak chciałam tego, a mimo wszystko mówiłam nie. Twój dotyk, twoje usta obiegające moje ciało. Rozkosz i strach... i jęk i strach i rozkosz... strach przed tym, że ktoś wejdzie nie w porę, lęk przed rodziną, ale nie żałuję. Chciałabym to przeżyć jeszcze raz.
Jeszcze czułam Cię obok mnie, jeszcze Cię widziałam, ale już za Tobą tęskniłam. Patrzę na łóżko, pamiętające wczorajszy wieczór i tęsknię, i cholernie brak mi Ciebie.
Nie potrafię Ciebie nienawidzić, nie potrafię również o Tobie zapomnieć. Wędrujesz w mojej głowie jak najgorsza myśl, jak wyrzut sumienia, których mi nie brak.
Nie, nie żałuję, chciałam tego od bardzo dawna, jeszcze zanim Cię tak na prawdę poznałam, a im poznawałam Cię bardziej, im dowiadywałam się najgorszych rzeczy, to to powodowało, że chciałam Cię mieć jeszcze bliżej.
Teraz chciałabym być ciągle z Tobą, chciałabym znów to z Tobą robić, chciałabym jeszcze raz poczuć Twój zapach, który drażni jeszcze moje zmysły, choć Ciebie już nie ma.

No comments: