Nienawidzę go! Niecierpię, ani jego, ani żadnego innego faceta. Może to moja eina, ale tak jest i ja tego nie zmienię.
Ostatnio śniło mi się że siedziałyśmy w jakimś okienku. Byłam potwornie zmęczona. Nieśmiało przytuliłam się do jej ramienia. Nie usłyszałam żadnego sprzeciwu z jej strony. Spojrzała na mnie swoimi kocimi oczyma i się uśmiechnęła tylko. Ona nie jest ładna, ale jest inteligentna, cho czasami to ukrywa, jest jeszcze dzieckiem, gdy ja wydaję się sobie samej zgorzkniałą staruchą. Czasem brak mi jej młodzieńczego zapału, czasem tego jej niepohamowania. Może dlatego, ze ja sama tłumiłam w sobie emocje. Zwłaszcza te pozytywne. Nie wiem czemu starałam się z siebie zrobi kogoś kto nie ma uczu i wiele razy to usłyszałam od innych. Jedyne czego do tej pory zdarza mi się nie opanowa to gniew i agresja. Krzywdzę ludzi na około. Gdy jestem w czewie, to zdaje mi się że od nowa uczę się ży. Uczę się cieszy wieloma rzeczami bez pomocy używek. Ale rodzice tego nie rozumieją. Nie wiem, ale oni chyba nie wiedzą co to znaczy nie czuć, nie zna uczu nie rozumie ich. Ja się tego teraz uczę, lecz gdy przyjeżdżam tutaj z powrotem to wszystko przemija. Teraz poniekąd rozumiem moją siostrę cioteczną. NIe wiem, mimo iż nie jesteśmy blisko, mimo iż nie rozmawiamy często, to mam wrażenie, ze wiąże nas pewnego rodzaju więź. Nie potrafię tego wytłumaczy, ale to jest.
Kilka dni temu śniła mi się córeczka. miała na Imię Kasia, a czasem Kamila. Nie wiem czemu. Ale szalenie mi się podobało bycie matką. Muszę kończy na dziś. Mam ograniczenie. jeszcze dziesięć sekund...
Tuesday, February 3, 2009
Sunday, January 25, 2009
Powoli przestaję nad wszystkim panowa. Chciałabym się znów znaleźc daleko, dalej o co najmniej te 35 kilometrów. W pokoju który dzielę, ale w którym nie czuję się jak w klatce, z której nie można uciec. W klatce, z której jeżeli ktoś nawet Cię wywala, to potem gdy widzi Twoją radoś na te słowa rezygnuje i znów na siłę Cię tam upycha.
Zakosztowałam przez chwilę cudowanego życia, z którego rezygnowa nie chcę. Chcę tam wróci, bo mimo iż mam tam problemy to jest mi z nimi łatwiej walczyc. Ewentualnie mogłabym jecha jeszcze dalej i nie przejmowac się niczym. Zacząc znów wszystko od początku. Znaleźc kobietę która mnie pokocha, znaleźc kogoś kto mnie będzie znosił, znaleźc kogoś z kim będę mogła życ, z kim będę mogła się dzielic moimi marzeniami.
Czasem czuję się jakbym to wszystko miała, ale chilę później budzę sie. Okazuje się wtedy ze jest środek nocy, a ja nadal siedzę w klatce, która jest dla mnie coraz mniejsza, w której nie ma już dla mnie miejsca. Czuję się jak małe piskle wyrzucane przez rodzeństwo z gniazda z niebywałą regularnością i z taką samą regularnością zagarnianą do tego gniazda przez rodziców. I chocbym nie wiem jak nie chciała do niego wrócic, to jestem zmuszona.
Od dawna rozmyślam o pewnej dziewczynie,
Którą widziałam tylko dwa razy,
A której głos choc raz tylko, przez chwilkę
słyszany zawładnął mym sercem,
za to wzrok duszy mej zawładnął polem...
Zakosztowałam przez chwilę cudowanego życia, z którego rezygnowa nie chcę. Chcę tam wróci, bo mimo iż mam tam problemy to jest mi z nimi łatwiej walczyc. Ewentualnie mogłabym jecha jeszcze dalej i nie przejmowac się niczym. Zacząc znów wszystko od początku. Znaleźc kobietę która mnie pokocha, znaleźc kogoś kto mnie będzie znosił, znaleźc kogoś z kim będę mogła życ, z kim będę mogła się dzielic moimi marzeniami.
Czasem czuję się jakbym to wszystko miała, ale chilę później budzę sie. Okazuje się wtedy ze jest środek nocy, a ja nadal siedzę w klatce, która jest dla mnie coraz mniejsza, w której nie ma już dla mnie miejsca. Czuję się jak małe piskle wyrzucane przez rodzeństwo z gniazda z niebywałą regularnością i z taką samą regularnością zagarnianą do tego gniazda przez rodziców. I chocbym nie wiem jak nie chciała do niego wrócic, to jestem zmuszona.
Od dawna rozmyślam o pewnej dziewczynie,
Którą widziałam tylko dwa razy,
A której głos choc raz tylko, przez chwilkę
słyszany zawładnął mym sercem,
za to wzrok duszy mej zawładnął polem...
Friday, January 9, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)