Tuesday, February 3, 2009

Nienawidzę go! Niecierpię, ani jego, ani żadnego innego faceta. Może to moja eina, ale tak jest i ja tego nie zmienię.

Ostatnio śniło mi się że siedziałyśmy w jakimś okienku. Byłam potwornie zmęczona. Nieśmiało przytuliłam się do jej ramienia. Nie usłyszałam żadnego sprzeciwu z jej strony. Spojrzała na mnie swoimi kocimi oczyma i się uśmiechnęła tylko. Ona nie jest ładna, ale jest inteligentna, cho czasami to ukrywa, jest jeszcze dzieckiem, gdy ja wydaję się sobie samej zgorzkniałą staruchą. Czasem brak mi jej młodzieńczego zapału, czasem tego jej niepohamowania. Może dlatego, ze ja sama tłumiłam w sobie emocje. Zwłaszcza te pozytywne. Nie wiem czemu starałam się z siebie zrobi kogoś kto nie ma uczu i wiele razy to usłyszałam od innych. Jedyne czego do tej pory zdarza mi się nie opanowa to gniew i agresja. Krzywdzę ludzi na około. Gdy jestem w czewie, to zdaje mi się że od nowa uczę się ży. Uczę się cieszy wieloma rzeczami bez pomocy używek. Ale rodzice tego nie rozumieją. Nie wiem, ale oni chyba nie wiedzą co to znaczy nie czuć, nie zna uczu nie rozumie ich. Ja się tego teraz uczę, lecz gdy przyjeżdżam tutaj z powrotem to wszystko przemija. Teraz poniekąd rozumiem moją siostrę cioteczną. NIe wiem, mimo iż nie jesteśmy blisko, mimo iż nie rozmawiamy często, to mam wrażenie, ze wiąże nas pewnego rodzaju więź. Nie potrafię tego wytłumaczy, ale to jest.
Kilka dni temu śniła mi się córeczka. miała na Imię Kasia, a czasem Kamila. Nie wiem czemu. Ale szalenie mi się podobało bycie matką. Muszę kończy na dziś. Mam ograniczenie. jeszcze dziesięć sekund...

No comments: