Sunday, November 9, 2008

Cały czas o Tobie myślę i jest to dla mnie wkurwiające, bo wiem, że między nami ktoś jest, bo nie wiem co tak naprawdę do mnie czujesz. mówisz mi tyle skrajnych rzeczy, tyle kłamstw, że ja już kompletnie nie mam pojęcia co jest prawdą. Kocham Cię, szaleję gdy Ciebie nie ma (byc może to co piszę jest tego efektem), nie potrafię bez Ciebie życ, a będąc przy Tobie jest mi niewiele łatwiej.
Wciąż rozpamiętuję to co było i nie potrafię zrozumiec, dlaczego tak nadal nie jest. Może inaczej, rozumiem dlaczego tak nie jest, ale nie dopuszczam tego do swojej świadomości. Cały czas w pamięci mi kołuje moment w którym ostatnio robiłyśmy herbatę. To co mi powiedziałaś wtedy.
Ja Tobie rzadko kiedy mowię o przeszłości która Cię tak bardzo wnerwia. Nie, nie byłam z nią nigdy razem w związku. Był tylko jeden poważny epizod, którego chciałam odkąd ją poznałam, z Tobą jest inaczej. Z nią chciałam tylko uprawia seks, pożądałam jej fizycznie, Tobą jest zupełnie inaczej. Nie chcę uprawia z Tobą seksu, chcę tylko przy Tobie byc, kochac Cię i wiedziec, że i Ty mnie kochasz. Nie chcę by alternatywą, a tak się czuję, jak osoba która zastępuje Ci jego, gdy on jest w Anglii, i zastępuję Ci albo jego, albo ją. Ona znalazła sobie inną, Ty też możesz. Tak jakby to było na zasadzie odegrania się.

Mimo, ze to teraz piszę, wiem, że jak tylko Cię zobaczę, to będę gotowa zrobic dla Cibie wszystko.

J. KOCHAM CIĘ!!!

No comments: