<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131</id><updated>2012-02-16T09:38:45.934+01:00</updated><title type='text'>alta-silentia</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>35</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-2969154622595323419</id><published>2009-02-03T22:17:00.004+01:00</published><updated>2009-02-03T22:30:54.864+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nienawidzę go! Niecierpię, ani jego, ani żadnego innego faceta. Może to moja eina, ale tak jest i ja tego nie zmienię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio śniło mi się że siedziałyśmy w jakimś okienku. Byłam potwornie zmęczona. Nieśmiało przytuliłam się do jej ramienia. Nie usłyszałam żadnego sprzeciwu z jej strony. Spojrzała na mnie swoimi kocimi oczyma i się uśmiechnęła tylko. Ona nie jest ładna,  ale jest inteligentna, cho czasami to ukrywa, jest jeszcze dzieckiem, gdy ja wydaję się sobie samej zgorzkniałą staruchą. Czasem brak mi jej młodzieńczego zapału, czasem tego jej niepohamowania. Może dlatego, ze ja sama tłumiłam w  sobie emocje. Zwłaszcza te pozytywne. Nie wiem czemu starałam się z siebie zrobi kogoś kto nie ma uczu i wiele razy to usłyszałam od innych. Jedyne czego do  tej pory zdarza mi się nie opanowa to gniew i agresja. Krzywdzę ludzi na około. Gdy jestem w czewie, to zdaje mi się  że od nowa uczę się ży. Uczę się cieszy wieloma rzeczami bez pomocy używek. Ale rodzice tego nie rozumieją. Nie wiem, ale oni chyba nie wiedzą co to znaczy nie czuć, nie zna uczu nie rozumie ich. Ja się tego teraz uczę, lecz gdy przyjeżdżam tutaj z powrotem to wszystko przemija. Teraz poniekąd rozumiem moją siostrę cioteczną. NIe wiem, mimo iż nie jesteśmy blisko, mimo iż nie rozmawiamy często, to mam wrażenie, ze wiąże nas pewnego rodzaju więź. Nie potrafię tego wytłumaczy, ale to jest.&lt;br /&gt;Kilka dni temu śniła mi się córeczka. miała na Imię Kasia, a czasem Kamila. Nie wiem czemu. Ale szalenie mi się podobało bycie matką. Muszę kończy na dziś. Mam ograniczenie. jeszcze dziesięć sekund...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-2969154622595323419?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/2969154622595323419/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=2969154622595323419' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2969154622595323419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2969154622595323419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2009/02/nienawidze-go-niecierpie-ani-jego-ani.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4938545757794459434</id><published>2009-01-25T22:27:00.002+01:00</published><updated>2009-01-25T22:46:21.923+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Powoli przestaję nad wszystkim panowa. Chciałabym się znów znaleźc daleko, dalej o co najmniej te 35 kilometrów. W pokoju który dzielę, ale w którym nie czuję się jak w klatce, z której nie można uciec. W klatce, z której jeżeli ktoś nawet Cię wywala, to potem gdy widzi Twoją radoś na te słowa rezygnuje i znów na siłę Cię tam upycha.&lt;br /&gt;Zakosztowałam przez chwilę cudowanego życia, z którego rezygnowa nie chcę. Chcę tam wróci, bo mimo iż mam tam problemy to jest mi z nimi łatwiej walczyc. Ewentualnie mogłabym jecha jeszcze dalej i nie przejmowac się niczym. Zacząc znów wszystko od początku. Znaleźc kobietę która mnie pokocha, znaleźc kogoś kto mnie będzie znosił, znaleźc kogoś z kim będę mogła życ, z kim będę mogła się dzielic moimi marzeniami.&lt;br /&gt;Czasem czuję się jakbym to wszystko miała, ale chilę później budzę sie. Okazuje się wtedy ze jest środek nocy, a ja nadal siedzę w klatce, która jest dla mnie coraz mniejsza, w której nie ma już dla mnie miejsca. Czuję się jak małe piskle wyrzucane przez rodzeństwo z gniazda z niebywałą regularnością i z taką samą regularnością zagarnianą do tego gniazda przez rodziców. I chocbym nie wiem jak nie chciała do niego wrócic, to jestem zmuszona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dawna rozmyślam o pewnej dziewczynie,&lt;br /&gt;Którą widziałam tylko dwa razy,&lt;br /&gt;A której głos choc raz tylko,  przez chwilkę&lt;br /&gt;słyszany zawładnął mym sercem, &lt;br /&gt;za to wzrok duszy mej zawładnął polem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4938545757794459434?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4938545757794459434/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4938545757794459434' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4938545757794459434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4938545757794459434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2009/01/powoli-przestaj-nad-wszystkim-panowa.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4030527722631451596</id><published>2009-01-09T21:01:00.001+01:00</published><updated>2009-01-09T21:02:57.357+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>uciekając jak tchórz przed petardą,&lt;br /&gt;uciekam przed Tobą i pragnę Cię.&lt;br /&gt;Uciekam przed życiem, przed traumą i skrycie&lt;br /&gt;pragnę żyć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając za sobą lat naście,&lt;br /&gt;przed sobą jeszcze troszkę.&lt;br /&gt;Idę przez świat i patrzę,&lt;br /&gt;Jak ludziom nie chce się żyć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4030527722631451596?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4030527722631451596/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4030527722631451596' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4030527722631451596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4030527722631451596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2009/01/uciekajc-jak-tchrz-przed-petard-uciekam.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4868040935573744668</id><published>2009-01-01T15:59:00.002+01:00</published><updated>2009-01-01T16:45:31.233+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Przyszłaś do mnie. Gdy było to jeszcze w starym pokoju, w którym siedziała Młoda. Wyszłam umyć Ci kubek, bo chciałaś wody.  W łazience minęłam się z Młodą, która przyszła umyć nóż i widelec. Szybko wyszłam z łazienki i popędziłam do pokoju w którym teraz siedziałaś sama. Wiedziałam, że Młoda za chwilę przyjdzie. Weszłam do pokoju zamknęłam, odłożyłam gdzie bądź kubie i udałam się w Twoim kierunku. Siedziałaś do mnie tyłem, wpatrzona w okno. Podeszłam do Ciebie, ujęłam ręką Twój policzek i Cię pocałowałam. Dotknęłam swoimi ustami Twoich ust, mój język najpierw drażnił Twoje wargi zanim pozwoliłam mu pójść dalej, gdzie spotkał Twój język. Nie broniłaś się, czułam ze też tego chciałaś. Trwałyśmy tak przez chwilę połączone pocałunkiem, w którym nasze języki ogniście ze sobą tańczyły.&lt;br /&gt; Usłyszałam jej kroki na korytarzu. musiałyśmy przerwa pocałunek. Gdy weszła właśnie nalewałam Ci wody. W pokoju panowała cisza. Młoda spojrzała na mnie, jakby wiedziała o co chodzi... Nie mogła wiedzieć. Przeczuwała, ale nie dałam się sprowokować. Kręciła się jeszcze trochę po pokoju, aż w końcu poszła na obiad.&lt;br /&gt; Zamknęłam za nią drzwi. Tym razem to Ty podeszłaś do mnie. Jeszcze stałam przy drzwiach, gdy poczułam Twoje ciepło. To było niesamowite. Stałaś ode mnie niecały metr, a ja czułam jak płoniesz, jak bardzo pragniesz zbliżenia. Nie odwracałam się. Czułam że podchodzisz coraz bliżej, byłaś tuż tuż. Złapałaś mnie w pasie, równocześnie poczułam Twój ciepły oddech na mojej szyi. Twoje usta zbliżały się, gdy w końcu delikatnie dotknęły mojej skóry przeszył mnie dreszcz. Twoje dłonie oplotły mnie w pasie, przesuwając się po moim brzuchu, uniosłaś delikatnie koszulkę którą miałam na sobie. Twoje dłonie dotykały mej skóry, przesuwając się powoli w górę i w dół. Uniosłaś jedną dłoń do góry. Polizałaś swój palec, po czym zaczęłaś nim poznawać mój pępek.  Twoje usta wciąż muskały moją szyję, policzki i uszy. Odwróciłam twarz w Twoją stronę, nasze usta się połączyły, a języki znów trwały w ognistym tańcu rozkoszy. Twoje dłonie powędrowały ku górze, ku moim piersiom. Twoje palce zataczały kręgi wokół moich sutków, dłonie głaskały piersi, delikatnie ugniatały. Jedna ręka powędrowała tam skąd przybyła, ku dołowi. Poczułam jak rozpina mi spodnie, jak wślizguje się dyskretnie miedzy mnie a warstwę ubrań, jak dotyka moją kobiecość, tak bardzo spragnioną dotyku. Nie wytrzymuję z moich ust wyrywa się cichy jęk rozkoszy,  gdy Twoje palce zaczynają drażni łechtaczkę. Odwracasz mnie. Idziemy na łóżko, po drodze ściągając z siebie ubrania. Jestem spragniona Twoich dotyków, chcę ich jak najwięcej, jak najszybciej. Kładziesz się na mnie. Całujesz moją twarz, a ręka sama kieruję się ku udom, masując je. Twoje usta muskają me czoło, zostawiając na mojej twarzy setki, tysiące niewidocznych śladów, pocałunki spływają coraz niżej. Docierają do ucha, Twój język delikatnie przesuwa się po moim uchu, doprowadzając moje komórki nerwowe do szału. Twoje usta na krótko stykają się z moimi. Są w podróży, podróżują wzdłuż mojego ciała, zatrzymują się na chwilę przy piersiach. Czuję jak Twój język je poznaje, poznaje ich smak, smakujesz je, ssiesz moje sutki. Niestety Usta nadal są w podróży, wędrują znów w dół. Twoja ręka, zajmuje się wewnętrzną stroną mojego uda, dociera do mojego wzgórka. Znów się ze mną drażnisz. Nie chcesz za szybko wejść, a ja już nie mogę, nie mam siły, jęczę, ale Ty wciąż poddajesz mnie próbie.  Twój język znalazł mój pępek i teraz zapoznaje się z nim. W końcu decydujesz się mi ulżyć. Wchodzisz we mnie palcem. Moje ciało wygina się w spazmach,  gdy powoli dajesz mi ukojenie.  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  Po wszystkim. Leżymy obok siebie, czekamy aż oddech wróc do normy. Przytulasz mnie i szepczesz&lt;br /&gt;- Kocham Cię.&lt;br /&gt;- Ja ciebie też - odpowiadam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4868040935573744668?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4868040935573744668/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4868040935573744668' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4868040935573744668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4868040935573744668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2009/01/przysza-do-mnie.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-2118278877783545395</id><published>2008-12-17T18:14:00.002+01:00</published><updated>2008-12-17T18:27:32.508+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>A Ty wciąż milczysz, nie wiem już co myślisz co robisz... Minęłyśmy się na ko korytarzu w 'domu' tym drugim z moich. Zrobiłaś dziwną minę o poszłaś dalej. Nie odezwałaś się. A przecież to ja powinnam zrobić dziwną minę, bo Ty tam nie mieszkasz, ale nie... Mieszka tam wiele osób które mają prawo do zapraszania gości, ale nie rozumiem Twojej miny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boli mnie to, ze zaczynasz się zachowywać jak On, jak ten gówniarz... A przecież... zresztą Kocham Cię PJ i będę czekać, choćby całą wieczność...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-2118278877783545395?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/2118278877783545395/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=2118278877783545395' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2118278877783545395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2118278877783545395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/12/ty-wci-milczysz-nie-wiem-ju-co-mylisz.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-5936262288786108735</id><published>2008-11-15T22:08:00.002+01:00</published><updated>2008-11-15T22:13:18.085+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>dlaczego za każdy razem, gdy coś się dzieje, Ty milczysz? dlaczego wtedy nie umiemy rozmawia? Nie jestem zła na nią, że z nią siedziałaś, ze z nią gadałaś, to nie jej wina, ze mnie dzisiaj odtrącałaś. Nie wiem dlaczego tak bardzo się ode mnie odsuwasz, a jednak chciałabym to wiedziec. Proszę jeśli mozesz powiedz mi co tak bardzo różnilo dzisiejszy dzień, od innych? Dlaczego dzisiaj postanowiłaś by na mnie obojętna?&lt;br /&gt;Flirtujesz z chłopakami na moich oczach, wiedząc, ze masz chlopaka. Zastanawiam się, czy z każdym tak robisz? Może faktycznie jestem słaba psychicznie? Ale czy na pewno? Kocham Cię, ale nie wiem, czy będę umiała tak ży. Postaw sprawę jasno i jeśli się już na coś zdecydujesz to konsekwentnie w tym trwaj. Tylko o to Cię proszę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-5936262288786108735?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/5936262288786108735/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=5936262288786108735' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5936262288786108735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5936262288786108735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/11/dlaczego-za-kady-razem-gdy-co-si-dzieje.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-3237185707772276977</id><published>2008-11-09T20:48:00.003+01:00</published><updated>2008-11-09T21:03:56.669+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Cały czas o Tobie myślę i jest to dla mnie wkurwiające, bo wiem, że między nami ktoś jest, bo nie wiem co tak naprawdę do mnie czujesz. mówisz mi tyle skrajnych rzeczy, tyle kłamstw, że ja już kompletnie nie mam pojęcia co jest prawdą. Kocham Cię, szaleję gdy Ciebie nie ma (byc może to co piszę jest tego efektem), nie potrafię bez Ciebie życ, a będąc przy Tobie jest mi niewiele łatwiej.&lt;br /&gt;Wciąż rozpamiętuję to co było i nie potrafię zrozumiec, dlaczego tak nadal nie jest. Może inaczej, rozumiem dlaczego tak nie jest, ale nie dopuszczam tego do swojej świadomości. Cały czas w pamięci mi kołuje moment w którym ostatnio robiłyśmy herbatę. To co mi powiedziałaś wtedy.&lt;br /&gt;Ja Tobie rzadko kiedy mowię o przeszłości która Cię tak bardzo wnerwia. Nie, nie byłam z nią nigdy razem w związku. Był tylko jeden poważny epizod, którego chciałam odkąd ją poznałam, z Tobą jest inaczej. Z nią chciałam tylko uprawia seks, pożądałam jej fizycznie, Tobą jest zupełnie inaczej. Nie chcę uprawia z Tobą seksu, chcę tylko przy Tobie byc, kochac Cię i wiedziec, że i Ty mnie kochasz. Nie chcę by alternatywą, a tak się czuję, jak osoba która zastępuje Ci jego, gdy on jest w Anglii, i zastępuję Ci albo jego, albo ją. Ona znalazła sobie inną, Ty też możesz. Tak jakby to było na zasadzie odegrania się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, ze to teraz piszę, wiem, że jak tylko Cię zobaczę, to będę gotowa zrobic dla Cibie wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;J. KOCHAM CIĘ!!!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-3237185707772276977?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/3237185707772276977/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=3237185707772276977' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3237185707772276977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3237185707772276977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/11/cay-czas-o-tobie-myl-i-jest-to-dla-mnie.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-8799696669624212196</id><published>2008-08-26T18:23:00.001+01:00</published><updated>2008-08-26T18:23:51.313+01:00</updated><title type='text'>New</title><content type='html'>&lt;div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/SLQ8Jgja-zI/AAAAAAAAABg/LtqKWMGztmc/s1600-h/image-upload-132-730457.jpg"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/SLQ8Jgja-zI/AAAAAAAAABg/LtqKWMGztmc/s320/image-upload-132-730457.jpg"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Wszystko nowe. Nowa szkola, nowe miasto, nowy pokoj w starym mieszkaniu - to schizofrenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-8799696669624212196?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/8799696669624212196/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=8799696669624212196' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/8799696669624212196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/8799696669624212196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/08/new.html' title='New'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/SLQ8Jgja-zI/AAAAAAAAABg/LtqKWMGztmc/s72-c/image-upload-132-730457.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-1422804649128162363</id><published>2008-06-05T08:33:00.007+01:00</published><updated>2008-06-05T17:16:34.835+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pragnę serdecznie podziękować, pewnej M. za dochowanie dyskrecji, pragnę także pozdrowić wszystkich wczytujących się w tego bloga z nadzieją na poczytanie nowych sensacji  zwłaszcza tych uczących ...  Niestety z przykrością stwierdzam, że muszę zaprzestać pisania w tej witrynie. Do zobaczenia w szkole.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-1422804649128162363?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/1422804649128162363/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=1422804649128162363' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1422804649128162363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1422804649128162363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/czuj-si-zjebana-totalnie-zjebana.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-7152179985794453639</id><published>2008-06-04T18:09:00.002+01:00</published><updated>2008-06-04T18:43:21.731+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>- Skąd wiesz ile mam lat? - zapytałam&lt;br /&gt;- To twój świat i każdy o tobie wszystko wie, a przynajmniej tyle na ile sama pozwalasz. Pozwalasz mi wiedzieć ile masz lat, ale nie pozwalasz mi się dowiedzieć dlaczego płaczesz. Pozwalasz mi podejść, ale nie pozwalasz mi się zbliżyć. Zrobię to co tylko będzie chciała twoja wyobraźnia.&lt;br /&gt;  Pomyślałam o jednej rzeczy.&lt;br /&gt;- W granicach rozsądku - dodała kobieta jakby słysząc tę myśl, ale się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;    Nie zawsze w moim świecie jest kolorowo. U mnie świat ma różne barwy.&lt;br /&gt;Teraz znalazłam się znów przed główną bramą. Znów się przenoszę do mojego świata, znów czerwona brukowa kostka zamienia się w marmurowe płyty, znów rondo i fontanna, znów kobieta z marmuru. Jak dotąd będąca moim jedynym przyjacielem. Nas mój widok uśmiecha się, ja nie. Idę przed siebie, nie widzę jej. Tym razem czuję, ze ma się stać coś niedobrego, czuję to każdym calem mojej duszy. Tym razem jest tylko jedna ścieżka. Wchodzę na nią. Czerwona kostka, ma dziwny odcień czerwieni. Dziwny zapach unoszący się w powietrzu. Kojarzę go i aż minie zatyka, ale nie ma powrotu muszę iść dalej. Im bliżej celu tym płytki są bardziej wilgotne, a zapach intensywniejszy. Staję w końcu przed drzwiami. Starymi i zaniedbanymi, z łuszczącą się farbą i czerwoną śmierdzącą cieczą wypływającą przez szparę przy posadzce.&lt;br /&gt;    Drzwi się otwierają. Jest tam kilku ludzi. A dokładniej czterech mężczyzn. Trzech stojących nad jednym. Ubrani na szaro, jednakowo, nie są mocno zbudowani, raczej szpakowatej budowy. Stoją nad człowiekiem z długimi włosami, zlepionymi ową cieczą, człowiek klęczy pochylony ściska się za brzuch. Ma liczne rany i siniaki, połamane palce rąk powykrzywiane w różnych kierunkach. Pluje krwią, jego koniec jest bliski. Jeden z ludzi stojących nad nim unosi metalową pałkę uderzając między łopatkami. Klęczący tego nie wytrzymuje i pada już całkowicie. Jeszcze żyje, choć coraz trudniej oddycha, nie jęczy, nie krzywi się, ale oczy przepełnione są bólem. Drugi ze stojących zaczyna go kopać. Z oczu leżącego zaczyna uciekać ból. Pojawia się obojętność, później mętność, ten co kopie nie przestaje, a pozostali zaśmiewają się. Nikt nie zwraca na mnie uwagi. Nikt oprócz umierającego. Patrzy na mnie, ale nie potrafię odczytać z jego oczu już nic. Są puste, martwe. On sam jest martwy.&lt;br /&gt;    Nie rozumiem tego choć mam 17 lat. Wciąż za mało. Obraz się rozpływa znów jestem w realnym świecie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-7152179985794453639?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/7152179985794453639/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=7152179985794453639' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7152179985794453639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7152179985794453639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/skd-wiesz-ile-mam-lat-zapytaam-to-twj.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-1872759027038437374</id><published>2008-06-03T22:14:00.002+01:00</published><updated>2008-06-03T22:42:49.626+01:00</updated><title type='text'>Znów, pokój myśli, z którego nie ma wyjścia.</title><content type='html'>Gdy w końcu ma się odwagę, by stanąć przed samochodem, on Cię omija, gdy idziesz ulicą, mordercy, pedofile i gwałciciele robią sobie wieczór przerwy, gdy idziesz na tory pociągi nie jeżdżą. Napisałam do znajomej, że nie chcę dzisiaj umierać, by kwadrans później wyjść na ulicę i wyskakiwać pod samochody. Każdy mnie mijał, nie było dużego ruchu więc miał duże możliwości manewru. Albo kierowcy jadący za danym samochodem skręcali w uliczki, szukając innej drogi. Pozbawionej 17 letnich dziewczyn próbujących się zabić. Nie mam odwagi by podciąć sobie żyły, łyknąć jakieś tabsy, czy zrobić coś sama. Nie mam odwagi. Muszę mieć kogoś kto zrobi to za mnie.&lt;br /&gt;     Dlaczego? Dlaczego tak postępuję. Niszczę życie sobie i innym. Przeze mnie wszyscy mają problemy. Ale sa ludzie, którzy mimo wszystko gdy do nich dzwonię odbierają telefon, choć są padnięci, choć mają masę innych problemów.&lt;br /&gt;    Czego chcę od życia? Wiem, chcę  je sobie zmarnować, zawsze chciałam. Zamknijcie mnie w psychiatryku, bo mi się to nalezy. Co mam zrobić, byście i wy to zrozumieli?&lt;br /&gt;    Nie mam życia, bo życie nie jest dla mnie. WIem już kim jestem, jestem zguba, jestem Bordeline, jestem Beann'she. Jestem zarazą. A jednak jest ktoś kto ma to w dupie. Czasem się wścieknie, ale ma to w dupie. Dlatego mnie do tego człowieka ciągnie. Zastanawiałam się, dlaczego nie mam przyjacół? Bo pogrżając siebie pogrążam i innych. Ludzie przeze mnie mają zakazy tylko dlatego, ze od czasu do czasu rzuci się komuś przelotne "Cześć "na korytarzu szkolnym.&lt;br /&gt;    Co się takiego ze mną stało, że tak bardzo chcę umrzeć, czy zawsze taka byłam? Nie wiem. Mam kilka lat wymazanych z pamięci. Wspomnienia te związane z mężczyznami. Nie chę tego pamiętać. Życie jest kurewskie. Każdy o tym wie. Tylko niektorzy sobie z tym radzą, a inni nie. Jestem słabym czlowiekiem, który próbował udawać kogoś innego. Są ludzie, którzy chcą mnie naśladować. Wiem, że tacy są. Współczuję im. Bo wiem, ze popełniają błąd. Zastanawiam się. Jak to będzie  z tymi ludźmi, gdy w piątek mnie zobaczą? Gdy zobaczą wrak człowieka a nie jego samego.&lt;br /&gt;    Pójdę do psychologa, pójdę ostatni raz. Jeden jedyny, ostatni. Powiem co myślę. Czwartek coraz bliżej. Mam dostęp bez kolejki, jak to powiedziała psycholog. Powiem jej co planuję, jakie myśli mi się pałętają ppo mojej niedojebanej główce. Zrobię to. Nie będę już niczego przed nią ukrywać. Zmienię szkołę. Nie zdam, i zmienię. Ale gdzieś dalej niż miejsce zamieszkania.Gdzieś daleoko i będę milczeć.&lt;br /&gt;    Gdy masz odwagę, by zwrócić się do kogoś o pomoc, ten ktoś Ci dojebie, będąc przekonanym, że pomaga. Niszczy Ciebie i niszczy ludzi, którzy mieli z Tobą styczność. Robi wszystko byś została sama znienawidzona przez reszte społeczenstwa. Tak jest, takie życie. A Ciebie boli najbardziej to, ze obrywają inni.&lt;br /&gt;    Mogłabym pisać całą noc, ale nie będę, skończę w tym właśnie miejscu i pójdę na spotkanie ze śmiercią, ze snem, który jest jej bratem. Szłam środkiem ulicy, szłam zygzakiem, ale slyszałam tylko pisk opon, zatrzymywanych samochodów, widziałam mijające mnie reflektory i myślałam, jak to będzie gdy mnie w koncu potrąci. Co będę czuła. NIe wiem, ale chcę się dowiedzieć. Nie dziś nie jutro, ale kiedyś się dowiem i nie powiem o tym nikomu. Mam list w portfelu, pisany kilka lat temu, jakże aktualny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-1872759027038437374?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/1872759027038437374/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=1872759027038437374' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1872759027038437374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1872759027038437374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/znw-pokj-myli-z-ktrego-nie-ma-wyjcia.html' title='Znów, pokój myśli, z którego nie ma wyjścia.'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4714278362859253739</id><published>2008-06-03T20:17:00.002+01:00</published><updated>2008-06-03T20:23:04.742+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Uchyliły się kolejne drzwi. Te prowadziły do świata myśli, które krążyły wokół mnie czasem wrzeszcząc słowa, które czasem bywały nie do zniesienia. Tym razem ze wszystkich sił coś krzyczało. Krzyczało, że bardzo kocham pewną osobę. I mimo, że jeszcze kilka godzin temu była w stanie z tą osobą rozmawiać trzeźwo i obojętnie, teraz bardzo pragnę by owa persona stanęła przede mną, objęła mnie i pocałowała. Tak kocham tę osobę, tęsknię za tą osobą gdy jej nie ma, a nie ma jej coraz częściej i na coraz dłużej. Aż boje się pomyśleć, co będzie, gdy ta persona się wyniesie na zawsze. A to jest coraz bliżej. Nie wiem co ja wtedy zrobię. Zagubiłam się w tym pokoju i chciałam z niego wyjśc, ale nie potrafiłam. Teraz nadal tam tkwię i nadal słyszę jak bardzo tę osobistość kocham, jak bardzo mi tej osoby brak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4714278362859253739?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4714278362859253739/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4714278362859253739' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4714278362859253739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4714278362859253739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/uchyliy-si-kolejne-drzwi.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-1572171693640649509</id><published>2008-06-03T15:27:00.002+01:00</published><updated>2008-06-03T16:17:44.073+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Zabiorę Was do mojego świata. Świata pełnego marzeń, które się spełniają. Zabiorę Was tam, gdzie nigdy nikt nie miał prawa wstępu. Tam dokąd prowadzi jedna droga, do której drzwi są zamknięte, a jedyny klucz jaki może owe drzwi otworzyć spoczywa u mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Mój świat i moje kredki. Kredki, które malują różnymi kolorami. O ile w realnym świecie zobaczyć można tylko cztery kolory (brąz, czerń, biel i szarość), nie ważne jak kolorowe miałoby się kredki, nie ważne jak bardzo by się starało, nigdy nie uzyska się innych barw, o tyle w moim świecie jest tylko jeden ołówek, którym malując maluje się wszystkimi odcieniami świata, w zalezności od tego co się chce przekazać. Mój świat jest pełen marzeń, marzeń, które w realnym świecie nie mają prawa bytu. W moim świecie panują reguły, których tak na prawdę nie ma. Istnieją prawdy, których nigdy nikomu się nie ujawnia. Wiedząc, ze nie ważne co bym i gdzie bym napisała cokolwiek odnośnie istnienia tego blogu i tak nikt nigdy nie pokwapilby się tu wejść, bo po co. Z tą świadomością piszę to tu, zachowując to dla siebie, może dla kogoś kto wszedl tu przez przypadek, szukając jak ja kiedyś wyjaśnienia hasła 'alta silentia'. Teatr czas zacząć. Kurtyna w górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Dróżka wybrukowana czerwoną ksotką (cóż za prymityw), znajdującą sie za wrotami mojego świata.  Dróżka się rozgalęzia, gdy dojdzie się do małego ronda, (brukowana ściezka znika, na jej miejscu pojawiają się marmurowe płyty), wewnątrz którego lśni marmurowa fontanna z pomnikiem kobiety. Kobieta, przypomina kształtami barok, ale jest piękna, wygląda jakby kąpała sie w oblewającej ją wodzie. Z rękoma uniesionymi do który opłukuje swoje wlosy. Kobieta od czasu do czasu się porusza, uśmiecha, ale nic nie mówi. Nigdy nic nie mówi, zawsze milczy. Mijam ją, kiwając głową w geście powitalnym, ona uśmiecha się do mnie. Ma czarodziejski uśmiech. W jakim bym nie była nastroju ten wlaśnie jakby nie patrzeć grymas twarzy, sprawia że się uśmiecham. Ten uśmiech sprawia, że zaczynam wierzyć w coś takiego jak nadzieja. Zaczynam wierzyć, że ona jest. Mijam kobietę i udaję się w kierunku jednej ze śxieżek. Przede mną wyrastają kolejne wrota, które trzeba minąć. Klucz, który trzymam w dłoni zmienia swój kształt, dopasowując się do zamka, którego tak na prawdę nie ma, te drzwi wiedzą, że klucz do nich pasuje. Wrota otwierają się. Moim oczom ukazuje się pusty pokój. Bez ścian, bez granic, bez niczego. Biała pustka. Biała, bo na bieli latwiej się tworzy.&lt;br /&gt;    Pokój powoli w takt moich mysli zmienia się. Wiem, ze teraz mogę być wszędzie i mogę zobaczyć wszystko co tylko ze chcę, mogę nawet zobaczyć bialego murzyna (kiedys go zobaczyłam). W tym pokoju mogę być również tym kim chcę, mogę być nawet sobą nie udając nikogo, kogo prezentuję na co dzień.&lt;br /&gt;    Zamieniam się w malą dziewczynkę. W rękach trzymam piłkę, przede mną stoi trzepak, zwykły metalowy z czterech grubych rurek. Jestem sama, nie ma wokó mnie nikogo. Odbijam piłkę od betonowych plyt po których stąpam. Piłka uderza w szczelinę pomiędzy jedną a drugą płytką i leci na trawnik. Trawnik z trawą niezwykłej zieleni, która ugina się pod niewielkim ciężarem niewielkiej dziewczynki. Teraz jestem w sadzie, pełnym jabłoni. Gałęzie uginają się pod ciężarem owoców, iście czerwonych, zdrowych i soczystych, pozbawionych jakichkolwiek chemikaliów. Piłka lezy pod jednym z drzewek. Staję przed nią i przywołuję ją. Ona posłusznie toczy się ku moim stópkom. Ciągle jestem jednak sama. Sama i smutna, jak ośmioletnia dziewczynka. Siadam pod jedną z jabłoni, pod tą pod którą leżała piłka. Wtulam się we wgłębienie w pniu. Chowam głowę między kolana i cichutko płaczę. Gorzko przełykam łzy. Zza drzewa wyłania się postać. Nie zauważam jej. Kobieta, młoda ma około dwudziestu paru lat. Za nią posłusznie podąża czarny kundel potężnej budowy i kródkiej sierści. Macha ogonem, a jego czerwona obroża błyszczy w słońcu. Kobieta podchodzi do mnie. Kuca przy mnie i obejmuje mnie. - Kim jesteś? - pytam zaskoczona.&lt;br /&gt;- Przyjacielem. - odpowiada spokojnym, jedwabistym głosem kobieta.&lt;br /&gt;- Czyim przyjacielem?&lt;br /&gt;- Jak chcesz to mogę być twoim.&lt;br /&gt;- Ale jesteś ode mnie starsza... Dużo starsza.&lt;br /&gt;- Tylko z wygladu, wewnątrz, też mam osiem lat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-1572171693640649509?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/1572171693640649509/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=1572171693640649509' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1572171693640649509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1572171693640649509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/zabior-was-do-mojego-wiata.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-5863046624641637440</id><published>2008-06-02T18:31:00.001+01:00</published><updated>2008-06-02T18:37:54.451+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>- Żałujesz?&lt;br /&gt;- Nie. Żałować można, że się czegoś czego się nie zrobiło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź szczera, ale nie do końca prawdziwa. żałowałam, bo wtedy nie zrobiłam nic. Nasze wspólne poczucie winy o upicie się i pozwolenie się upić tej drugiej osobie. I moja obojętność... Było mi obojętne, czy to Ty, czy kto inny, pragnęłam bliskości, trochę innej niż mi ofiarowano...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-5863046624641637440?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/5863046624641637440/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=5863046624641637440' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5863046624641637440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5863046624641637440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/06/aujesz-nie.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-86396793998107265</id><published>2008-05-29T13:02:00.005+01:00</published><updated>2008-05-29T13:16:52.856+01:00</updated><title type='text'>do Ciebie człowieku</title><content type='html'>Chciałabym powiedzieć tyle rzeczy, chciałabym napisać jeszcze więcej, ale nie potrafię, nie ma tylu słów, nie ma możliwości. Jest szkoła i jest nauka, jest lenistwo i nic nieróbstwo. Jest wiele czynników, które są ponad tym. Nie mogę powiedzieć tylu rzeczy... Bo się nie da, bo bezczelnością mnie obrzucają, nie mogę powiedzieć tylu słów, bo nie jestem w stanie ich wypowiedzieć i skierować do odpowiedniej osoby.&lt;br /&gt;Mówią żyj chwilą, bo powiedzieć Ci później, ze jesteś beznadziejną personą, bo nie myślisz o przeszłości i przyszłości. Chciałabym móc naprawić tyle błędów, tyle uczynionych błędów.&lt;br /&gt;Ty człowieku który to być i może kiedyś przeczytasz. Ty który przeżyłeś ze mną tyle dni, Ty któremu uczyniłam tyle przykrości, Ty któremu być i może zrujnowałam życie, Ty doskonale wiedziałeś człowieku że tak będzie. Najbardziej mnie boli to, że milczysz za każdym razem gdy tak się dzieje. Nie zawsze mówisz co Ci nie pasuje, mając nadzieję, ze ja potrafię do tego sama dojść.&lt;br /&gt;Ty człowieku co się we mnie zagnieździłeś a teraz jesteś daleko, bo wydostałeś się człowieku wyrywając wraz ze sobą wielki kawał mnie, zostawiając ranę, która zaleczyć się nie chce, wybacz mi człowieku, uczynionych Ci ran, wielu drobnych, być może i bardziej bolących niż ta jedna, wybacz mi proszę, jeszcze jeden raz.&lt;br /&gt;Przyjdź do mnie i daj znać, ze wybaczyłeś człowieku. A później bądź przy mnie, bądź ze mną. A będę spokojna, będę wiedziała, ze mogę spokojnie odejść, najpierw żegnając się z Tobą człowieku i licząc na Twoje przebaczenie człowieku odejdę, bo odejść mi dane. Bo żyć bez Ciebie nie umiem człowieku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-86396793998107265?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/86396793998107265/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=86396793998107265' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/86396793998107265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/86396793998107265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/chciaabym-powiedzie-tyle-rzeczy.html' title='do Ciebie człowieku'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-2538579672714121279</id><published>2008-05-23T20:27:00.002+01:00</published><updated>2008-05-23T20:41:46.765+01:00</updated><title type='text'>I nagle zobaczyłam siebie</title><content type='html'>I nagle zobaczyłam siebie w lustrzanym odbiciu, odbijającym w sobie światło księżyca. Pomyślałam, o Tobie, ale Ciebie już nie było. Wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy byłaś kiedykolwiek, bo może ja Cię wymyśliłam. Kto wie? Kto to wie, co skrywają w sobie ludzkie myśli, Kto oprócz mnie może wiedzieć co siedzi mi w głowie? Okazuje się, ze jest ktoś taki. Jesteś nim Ty, ale pytanie czy Ty w ogóle istniejesz?&lt;br /&gt; Żałuję, żałuję, ze jest tyle filmów, jest tyle książek, a ja jestem sama czytając i oglądając je wszystkie.  Żałuję,  że jest  tyle mysli  którymi chciałabym się z Tobą podzielić, ale nie potrafię. Żałuję, że jest tyle uczuć, tyle emocji które pragnę Tobie okazać, ale nie umiem.&lt;br /&gt; Czy zdarzylo Ci się kiedyś pomylić jawę ze snem? Udawać, ze coś jest, gdy tego nie ma. Wmawiać sobie, ze wszystko jest okej, gdy wcale tak nie jest. Gdy jest odwrotnie, bo ktoś komu ufałaś krzywdzil Cię, a Ty to spostrzegłaś za późno? Gdy nie potrafisz sobie przypomnieć co czułaś podczas krzywdzenia, a nie po, gdy zostawał sam ból i pogarda dla siebie samej. Gdy nie potrafisz sobie przypomnieć przeszłości, bo wmówiłaś sobię, ze przyszłośc nie ma znaczenia. Gdy okazuje się, ze jednak jest odwrotnie. Gdy się okazuje, ze przeszłość ma znazenie, bo bez przeszlości nie można iść na przód.&lt;br /&gt; Jaka jest moja przeszlość? Dziwna, być moze nawet zła. To co mi się przytrafiło, przytrafia się dużemu procentowi populacji, a jednak... Dlaczego zatem czuję się w tym samotna? Dlaczego czuję, ze tylko ja Cierpię?&lt;br /&gt; Chcę Ciebie, pragnę Cię. Oddaj mi się, ten jeden raz, jeden jedyny... Później nie będzie nic, nie będzie bólu, radości, szczęścia, smutku i łez, czy to placzu, czy radości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-2538579672714121279?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/2538579672714121279/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=2538579672714121279' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2538579672714121279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2538579672714121279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/i-nagle-zobaczyam-siebie.html' title='I nagle zobaczyłam siebie'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-7869940659522729902</id><published>2008-05-22T17:25:00.003+01:00</published><updated>2008-05-22T17:35:08.233+01:00</updated><title type='text'>nie jest źle, ale...</title><content type='html'>Popijam czarną herbatę i czuję smak goryczki na moim podniebieniu. Dostaliśmy właśnie zaproszenie na ślub siostry ciotecznej. To mnie skłoniło do przemyśleń. Moje przemyślenia były skierowane do samotności, do bycia samotnym.&lt;br /&gt;Być samotnym nie jest źle, to nam pozwala na dużą swobodę, poznawanie nowych ludzi, nowych miejsc, nowych doświadczeń życiowych. Normalnie i legalnie jest to istna sielanka, do czasu... Wszystko się pieprzy, gdy ktoś zwraca Ci na to uwagę, gdy zachowuje się nie tak, jakby się tego od niego oczekiwało, jakby wypadało. Dzisiaj moje zażenowanie sięgnęło zenitu. Zaproszenie na ślub, razem z rodzicami... No ale zdarza się. Powiedziano mi, że gdybym znalazla osobę towarzyszącą to wystarczy telefon, ale to i tak, jakoś tak dziwnie wyszło.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;                                                                                         pierdole, jak wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-7869940659522729902?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/7869940659522729902/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=7869940659522729902' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7869940659522729902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7869940659522729902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/nie-jest-le-ale.html' title='nie jest źle, ale...'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-5200919574088721324</id><published>2008-05-18T16:41:00.003+01:00</published><updated>2008-05-18T16:55:54.325+01:00</updated><title type='text'>ile to już mija lat?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tak pragnę spojrzeć w Twoją twarz,&lt;br /&gt;I zapomnieć o wszystkim,&lt;br /&gt;W sercu Twoim pustka tkwi,&lt;br /&gt;A w moim tkwisz Ty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę ile to już mija lat,&lt;br /&gt;Gdy osobno śpimy ja i Ty,&lt;br /&gt;A minął zaledwie tydzień,&lt;br /&gt;Tam gdzie jestem ja, a nie jesteś Ty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chmury skłębione wiszą nad moją głową&lt;br /&gt;Deszcz odbija się od szyb,&lt;br /&gt;Zdaję mi się że to są łzy,&lt;br /&gt;Tak to właśnie moje łzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę ile to już mija lat,&lt;br /&gt;Gdy zapomnieć chcę o wszystkim,&lt;br /&gt;Widzę Cię i myślę:&lt;br /&gt;To jest ten świat tak beztroski i czysty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-5200919574088721324?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/5200919574088721324/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=5200919574088721324' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5200919574088721324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/5200919574088721324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/tak-pragn-spojrze-w-twoj-twarz-i.html' title='ile to już mija lat?'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-7564477730703324537</id><published>2008-05-12T20:44:00.003+01:00</published><updated>2008-05-12T21:02:52.768+01:00</updated><title type='text'>prawda o życiu</title><content type='html'>Gdy się już chce zapomnieć o przeszłości, o tym co było, o tym o czym nie warto pamiętać, przypałęta się ktoś z owych czasów, kto ma o tobie różne śmieszne informacje i  zaczyna je rozgłaszać. Wtedy przeszłość wraca.&lt;br /&gt;Aż chce się wyciągnąć żyletkę z portfela, a gdy się wyciągnie to ostrze dawno nie używane pali w dłoń, a ręka świerzbi wyrywając się do gestu, do ruchu. I znowu, kilkanaście szram na ręku, barku, nogach i nie wiadomo na czym jeszcze. I znów, nie robienie tego, by zabić się, ale by się oswoić. Oswoić z bólem i widokiem krwi, by rozkoszować się tym widokiem, udawać, że zło uszło razem z krwią, ze złą krwią. I brutalny powrót do rzeczywistości, następnego ranka, ból, brak krwi i świadomość, ze trzeba przeżyć jeszcze jeden pieprzony dzień.&lt;br /&gt;Dzień w którym nic dobrego się nie zdarzy. A nawet jeśli trafi się porządna ocena w szkole, to co z tego? Po co to, skoro nikt nie zwraca na to uwagi. Chwila dumy, gdy nauczyciel chwali i ścianka gdy się mówi o tym rodzicom, chyba że hasło: "Nie teraz, oglądam TV". Po co się trudzić? Następnego dnia nauczyciel i tak nie będzie już pamiętał, a rodzice w ogóle nie pamiętali.&lt;br /&gt;Co innego gdy się dostaje banie. Wtedy nie ważna jest telewizja, obiad, nic nie jest ważne, prócz porządnego opierdziela wycharczanego dzieciakowi prosto w twarz, swoją zapijaczoną, może jeszcze wtedy świeżą gębę. Wszak, nawet jeśli wtedy gęba była trzeźwa, to teraz już nie jest.&lt;br /&gt;Po co to wszystko?&lt;br /&gt;Przy odrobinie szczęścia trafi się do jakiejś grupy, która zaakceptuje osobę, taką jaka jest, nie zwracając uwagi na przeszłość, ale to tylko taki pozór, bo inaczej nie wypada. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tych pozorów, przenosisz się do innej grupy, i znowu...&lt;br /&gt;Przy kolejnej krztynie farta trafi się na osobę, która Cię wyciągnie jakoś. Poda rękę i nie będzie jej obchodziła Twoja przeszłość, ale... Kiedyś jej zabraknie. Zazwyczaj wtedy jej brakuje gdy jest najbardziej potrzebna. Zdarza się, bo takie jest życie.&lt;br /&gt;Czyż nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-7564477730703324537?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/7564477730703324537/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=7564477730703324537' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7564477730703324537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7564477730703324537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/gdy-si-ju-chce-zapomnie-o-przeszoci-o.html' title='prawda o życiu'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-7514078467524177614</id><published>2008-05-08T18:28:00.002+01:00</published><updated>2008-05-08T18:56:06.770+01:00</updated><title type='text'>pierwszy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Pamiętam to, jest za wcześnie bym zapomniała.&lt;br /&gt;W głowie mi wiruje jedno zdanie,&lt;br /&gt;"Jesteś piękna" szepnęła mi do ucha&lt;br /&gt;gdy weszła we mnie, cudowne uczucia ogarnęły moje ciało.&lt;br /&gt;Całowałam ją po szyi, w usta, po piersiach,&lt;br /&gt;A ona całowała mnie, całowała wszędzie,&lt;br /&gt;Cudownie przyspieszony oddech,&lt;br /&gt;Cudowne jej pośladki pod uciskami moich dłoni gięły się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie potrafię zapomnieć, nie potrafię przestać myśleć,&lt;br /&gt;Nie potrafię nie płakać na myśl,&lt;br /&gt;Że gdy przyjedziesz, to ciebie nie będzie,&lt;br /&gt;Nie potrafię nie potrafię nie mieć wrażenia, że mnie unikasz,&lt;br /&gt;Nie potrafię zrozumieć dlaczego, a chcę, zrozumieć.&lt;br /&gt;Chcę przeżyć to jeszcze raz, kilka razy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-7514078467524177614?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/7514078467524177614/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=7514078467524177614' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7514078467524177614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7514078467524177614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/pierwszy.html' title='pierwszy'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-497631278202419337</id><published>2008-05-07T17:26:00.003+01:00</published><updated>2008-05-07T17:38:51.509+01:00</updated><title type='text'>encore</title><content type='html'>Magiczna chwila, którą chciałabym powtórzyć, którą chciałabym powtarzać cały czas. Nie wiem, czy będę się jeszcze opierać. Tak chciałam tego, a mimo wszystko mówiłam nie. Twój dotyk, twoje usta obiegające moje ciało. Rozkosz i strach... i jęk i strach i rozkosz... strach przed tym, że ktoś wejdzie nie w porę, lęk przed rodziną, ale nie żałuję. Chciałabym to przeżyć jeszcze raz.&lt;br /&gt; Jeszcze czułam Cię obok mnie, jeszcze Cię widziałam, ale już za Tobą tęskniłam. Patrzę na łóżko, pamiętające wczorajszy wieczór i tęsknię, i cholernie brak mi Ciebie.&lt;br /&gt;Nie potrafię Ciebie nienawidzić, nie potrafię również o Tobie zapomnieć. Wędrujesz w mojej głowie jak najgorsza myśl, jak wyrzut sumienia, których mi nie brak.&lt;br /&gt; Nie, nie żałuję, chciałam tego od bardzo dawna, jeszcze zanim Cię tak na prawdę poznałam, a im poznawałam Cię bardziej, im dowiadywałam się najgorszych rzeczy, to to powodowało, że chciałam Cię mieć jeszcze bliżej.&lt;br /&gt; Teraz chciałabym być ciągle z Tobą, chciałabym znów to z Tobą robić, chciałabym jeszcze raz poczuć Twój zapach, który drażni jeszcze moje zmysły, choć Ciebie już nie ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-497631278202419337?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/497631278202419337/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=497631278202419337' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/497631278202419337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/497631278202419337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/05/encore.html' title='encore'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-2762949120059513068</id><published>2008-04-19T10:42:00.003+01:00</published><updated>2008-04-19T10:52:49.907+01:00</updated><title type='text'>zapach przetrawionego alkoholu i...</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;li&gt;... papierosów. Jak lubię palić i palę, jak lubię piwo wypić, tak nienawidzę tego zapachu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nienawidzę, gdy 47 letni facet siedzi w moim pokoju i śmierdzi wczorajszym uchlaniem się, bo inaczej nazwać tego się nie da, bo to już nie jest picie, to już jest chlanie, byleby się uchlać, byleby zapomnieć.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nienawidzę zapachu jego potu, którym przesiąknięty jest mój pokój.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie znoszę, gdy owy jegomość będąc na kacu czepia się wszystkiego, a najbardziej tego, że żyję. Bo jak ja śmiałam przeżyć? Jak lekarzom nie wstyd uratowanego dzieciaka? Który teraz jedyne co potrafi zrobić to syf dookoła siebie. Który nie znosi ciszy i spokoju w swoim życiu, bo wszystko od razu musi pieprzyć. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Tak pojadę do lasu i spieprzę sobie życie jeszcze trochę bardziej, bo przecież są jeszcze ludzie którzy mają ode mnie gorzej... Jak oni śmią?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-2762949120059513068?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/2762949120059513068/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=2762949120059513068' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2762949120059513068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2762949120059513068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/04/zapach-przetrawionego-alkoholu-i.html' title='zapach przetrawionego alkoholu i...'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-7827036351780286913</id><published>2008-04-14T06:19:00.002+01:00</published><updated>2008-04-14T06:25:37.563+01:00</updated><title type='text'>.</title><content type='html'>Myślę o Tobie, bo zapomnieć nie potrafię,&lt;br /&gt;Przypominam sobie spotkanie, to pierwsze nasze.&lt;br /&gt;Me rany na ręku ropą nachodzące,&lt;br /&gt;A takie malutkie, jakoby papierosowa dziurą będące.&lt;br /&gt;Ty z papierosem w ręku siedząca&lt;br /&gt;Na schodku, jak na siodła łęku.&lt;br /&gt;Twe słowa z myślami memi zwarte,&lt;br /&gt;Lecz postąpienia czynu niewarte.&lt;br /&gt;Twój wzrok i słowa przeze mnie zasłyszane niedawno.&lt;br /&gt;Ma świadomość teraźniejsza,&lt;br /&gt;Wszystko wokół krzyczało, że już wtedy.&lt;br /&gt;Zaufałam Ci, Zaufałam Ci kochanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-7827036351780286913?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/7827036351780286913/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=7827036351780286913' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7827036351780286913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/7827036351780286913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/04/blog-post.html' title='.'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4251507538494575128</id><published>2008-04-07T13:17:00.003+01:00</published><updated>2008-04-07T13:24:02.184+01:00</updated><title type='text'>świat odkryty na nowo</title><content type='html'>kroki nabrały sprężystości,&lt;br /&gt;z ust wypływa biała maź,&lt;br /&gt;Ślepia lewitują gdzieś obok,&lt;br /&gt;Głowa już zupełnie gdzie indziej,&lt;br /&gt;Myśli walczą z czymś co skłania ciało do snu,&lt;br /&gt;ciało walczy ze snem udając, że jest całe,&lt;br /&gt;że głowa jest na miejscu.&lt;br /&gt;Jeszcze trochę...&lt;br /&gt;Będzie w porządku, ale jeszcze trochę,&lt;br /&gt;Później mogę zacząć od początku.&lt;br /&gt;Dłonie niby młode, ale z odciskami, twarde,&lt;br /&gt;delikatnie muskają klawiaturę komputera,&lt;br /&gt;Uszy...&lt;br /&gt;Uszy wsłuchane w muzykę, której w ogóle nie słuchają,&lt;br /&gt;Język pląta się po jamie ustnej udając, ze to nie jego,&lt;br /&gt;Wszystko takie dziwne,&lt;br /&gt;Takie inne, obce,&lt;br /&gt;Świat odkryty na nowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4251507538494575128?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4251507538494575128/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4251507538494575128' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4251507538494575128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4251507538494575128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/04/kroki-nabray-sprystoci-z-ust-wypywa.html' title='świat odkryty na nowo'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-3366326026212618013</id><published>2008-04-06T11:30:00.001+01:00</published><updated>2008-04-06T11:33:47.021+01:00</updated><title type='text'>dwie historie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-family:georgia;" &gt;tak podobne,&lt;br /&gt;a jednak tak zupełnie inne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-family:georgia;" &gt;dwie historie... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-3366326026212618013?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/3366326026212618013/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=3366326026212618013' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3366326026212618013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3366326026212618013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/04/tak-podobne-jednak-tak-zupenie-inne.html' title='dwie historie'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-2800107327899225214</id><published>2008-04-05T20:01:00.003+01:00</published><updated>2008-04-05T20:12:49.738+01:00</updated><title type='text'>mała oda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mówią, żem najsilniejsza,&lt;br /&gt;Mówią, żem najbystrzejsza,&lt;br /&gt;Że mam największe szanse mówią,&lt;br /&gt;Że siły potencjalnej mam dużo,&lt;br /&gt;Że nie kocham tylko siebie,&lt;br /&gt;Że spędziłam życie w niebie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że się zapomniałam gdzieś po drodze,&lt;br /&gt;Że, zgubiłam rozum w drodze,&lt;br /&gt;Że zatracam siebie w niczym,&lt;br /&gt;Że ma dusza w płomieniach się pali,&lt;br /&gt;Że zgubiłam siebie, gdy poznałam Ciebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda to,&lt;br /&gt;Nie zaprzeczę,&lt;br /&gt;Że nie wiem gdzie się podziało zaplecze&lt;br /&gt;Na którym schować się miałam,&lt;br /&gt;A zamiast tego Ciebie poznałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale poznałam i cieszę się z tego,&lt;br /&gt;Gdyby nie Ty zginęłabym pod koleją.&lt;br /&gt;Ty mnie uczysz latać,&lt;br /&gt;Zatracać się w świecie swoim,&lt;br /&gt;Gdzie nie ma już niczego złego,&lt;br /&gt;Gdzie mogę zapoznać się z kolegą.&lt;br /&gt;Gdzie swobodnie mogę się wypowiadać,&lt;br /&gt;Gdzie nie muszę wulgaryzmami władać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak chcę być teraz przy Tobie&lt;br /&gt;I chcę całować usta Twoje,&lt;br /&gt;Lecz wiem, ze nie mogę,&lt;br /&gt;Bo to obcy świat gdzie zginąć możemy za to oboje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-2800107327899225214?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/2800107327899225214/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=2800107327899225214' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2800107327899225214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/2800107327899225214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/04/mwi-em-najsilniejsza-mwi-em.html' title='mała oda'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-6581707174803974305</id><published>2008-03-30T17:37:00.003+01:00</published><updated>2008-03-30T18:00:29.926+01:00</updated><title type='text'>wspomnienia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zagubiłam się gdzieś po drodze,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zboczyłam z drogi by spotkać Ciebie,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;a w zamian spotkałam cienie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pamiętam to jeszcze, te chwile,&lt;br /&gt;Te krótkie noce mijające jak sekundy,&lt;br /&gt;W moim mieszkaniu o naszym kochaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja suknia i Twój tors muśnięty materiałem,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moje oczy lekko lśniące usta cicho śpiewające,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Twoje silne ramię mnie dotykające,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tonęliśmy razem w cichej muzyce ciał rozkoszy.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zdawało mi się, że zaraz oszaleję,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lecz wtedy przyszło wspólne ukojenie.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-6581707174803974305?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/6581707174803974305/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=6581707174803974305' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/6581707174803974305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/6581707174803974305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/wspomnienia.html' title='wspomnienia'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-8563816818200727032</id><published>2008-03-25T09:06:00.004+01:00</published><updated>2008-03-25T23:16:40.010+01:00</updated><title type='text'>trudno tak...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;Czasem zastanawiam się jakby nam było,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;gdybyśmy żyli w poprzednich wiekach, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;w dowolnym, byleby poprzednim.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Czy byłoby nam łatwiej? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Czy mnie by było łatwiej?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Przecież Ty potrafisz być tym cholernym oportunistą,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ty się potrafisz przystosować, a ja nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Ja zawsze będę walczyła, się buntowała,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;i nie ważne czy to ja będę miała rację...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Tęsknię, chciałabym z Tobą porozmawiać tak szczerze,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;ale nie potrafię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-8563816818200727032?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/8563816818200727032/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=8563816818200727032' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/8563816818200727032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/8563816818200727032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/czasem-zastanawiam-si-jakby-nam-byo.html' title='trudno tak...'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-6285795955384488039</id><published>2008-03-19T22:30:00.002+01:00</published><updated>2008-11-13T15:34:35.921+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R-GGoKLbkiI/AAAAAAAAABI/p2Dt86sc0IY/s1600-h/DSC00183.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R-GGoKLbkiI/AAAAAAAAABI/p2Dt86sc0IY/s400/DSC00183.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179569070937969186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; font-family: webdings;font-family:webdings;" &gt;My wszyscy jesteśmy jak samotne drzewa, bez wyjątku...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: webdings;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; font-family: webdings;font-family:webdings;" &gt;Zwłaszcza gdy owe drzewa są zagubione gdzieś w cywilizacji,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: webdings;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; font-family: webdings;font-family:webdings;" &gt;Tak odległej od ich naturalnego miejsca bytu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-6285795955384488039?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/6285795955384488039/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=6285795955384488039' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/6285795955384488039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/6285795955384488039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/my-wszyscy-jestemy-jak-samotne-drzewa.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R-GGoKLbkiI/AAAAAAAAABI/p2Dt86sc0IY/s72-c/DSC00183.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-3847650962258218542</id><published>2008-03-15T17:39:00.002+01:00</published><updated>2008-03-15T17:49:16.745+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Siedzę i myślę, myślenie uprzyjemnia mi muzyka Prokofiev'a.&lt;br /&gt;Doszlam do wniosku, że wiem dlaczego caly czas nic mi się nie chce, a jak coś idzie tak jak iść mialo to i tak mnie to wkurza. Jest to to, że ja wcale nie chcę żyć i nie ważne czy jest dobrze czy źle. Zawsze jest tak samo, zawsze do dupy. Przeszłam do P. żeby jej bylo lżej, ale to co chcę zrobić... Po prostu bym ja wystawiła, a tego nie chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjechał Robek z Sosnowca i jest gorzała... jeszcze weselna. Ale ja nie piję, nie tym razem. Nie to, zeby mi się nie chciało, ale ja nie chcę. Nie wiedziec czemu wydaje mi się, ze zaraz po Aco, to alkohol jest moim drugim uzależnieniem... I boje się tego...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-3847650962258218542?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/3847650962258218542/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=3847650962258218542' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3847650962258218542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/3847650962258218542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/siedz-i-myl-mylenie-uprzyjemnia-mi.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4859545153529112979</id><published>2008-03-11T12:03:00.002+01:00</published><updated>2008-03-11T12:03:42.620+01:00</updated><title type='text'>WOLNOŚĆ</title><content type='html'>nareszcie, koniec z przykazaniami św. Shreka...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4859545153529112979?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4859545153529112979/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4859545153529112979' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4859545153529112979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4859545153529112979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/wolno.html' title='WOLNOŚĆ'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-1862318118684966697</id><published>2008-03-07T23:29:00.002+01:00</published><updated>2008-03-07T23:41:33.513+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia;"&gt;Codziennie Cię widzę i wzroku oderwać od Ciebie nie mogę&lt;br /&gt;Myślę, czy to możliwe byśmy mogli być razem?&lt;br /&gt;Codziennie widuję Cię w mych snach, ale w rzeczywistości,&lt;br /&gt;Ciebie mi brak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brak mi ciepła, którym darzysz mnie co noc,&lt;br /&gt;Brak mi dotyku Twoich rąk na moim Ciele,&lt;br /&gt;Brak mi zdziwienia w Twych oczach gdy łamię postanowienia własne,&lt;br /&gt;Brak mi tego, bo ludzkie wyobrażenia są jeszcze za ciasne,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę być z Tobą, ani Ty ze mną,&lt;br /&gt;Przez ten świat nie będziemy nawet legendą.&lt;br /&gt;Do historii przeszły nasze pocałunki,&lt;br /&gt;Już więcej ich nie będzie, nawet gdy są mocne trunki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat brutalny dla nas jest,&lt;br /&gt;Śmieje się, szydzi z nas i nie daje żadnych szans,&lt;br /&gt;Dał nam miłość i teraz jej zabrania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze Ona ta druga&lt;br /&gt;Choć wieku różnica ogromna, widzę jak pociąga&lt;br /&gt;za sznurki, jak blokuje Ciebie, jak pilnuje.&lt;br /&gt;Wiem, ze też szuka szczęścia w Twych ramionach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja płaczę i wspominam pierwsze spotkania,&lt;br /&gt;pierwszy spacer pocałunki.&lt;br /&gt;Wiem, ze inaczej Ci tego nie powiem,&lt;br /&gt;Nie powiem, choć wiem jak ja bardzo Kocham Cię!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-1862318118684966697?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/1862318118684966697/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=1862318118684966697' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1862318118684966697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1862318118684966697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/codziennie-ci-widz-i-wzroku-oderwa-od.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-1379237915897561174</id><published>2008-03-04T15:49:00.003+01:00</published><updated>2008-11-13T15:34:36.320+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R81h7Ed5tGI/AAAAAAAAAAo/dPhZUX9bCFw/s1600-h/DSC00200.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R81h7Ed5tGI/AAAAAAAAAAo/dPhZUX9bCFw/s400/DSC00200.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5173899214357902434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tesknię, niby wczoraj rozmawiałam z Tobą,&lt;br /&gt;Jednak dziś tylko spotkałam Twój wzrok,&lt;br /&gt;Był obcy, dziwny&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-1379237915897561174?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/1379237915897561174/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=1379237915897561174' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1379237915897561174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/1379237915897561174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/03/teskni-niby-wczoraj-rozmawiaam-z-tob.html' title=''/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R81h7Ed5tGI/AAAAAAAAAAo/dPhZUX9bCFw/s72-c/DSC00200.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4904705418230455950</id><published>2008-02-24T16:18:00.006+01:00</published><updated>2008-11-13T15:34:36.467+01:00</updated><title type='text'>'Uśmiech się' - Pogodno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R8GSDKEe0NI/AAAAAAAAAAY/IbF02rce7QQ/s1600-h/thumb_34.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R8GSDKEe0NI/AAAAAAAAAAY/IbF02rce7QQ/s320/thumb_34.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5170574430138454226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;br /&gt;Uśmiech się&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;br /&gt;I pomyśl dobra czas&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Zły duch mieszka tak daleko stąd&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Miej chęć na miłosne gry&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Słońce jest zawsze tam gdzie pada deszcz&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie bój się deszczu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Bo ja jestem deszczem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Co pada na Twoje włosy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:courier new;"&gt;I na Twoje ręce&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4904705418230455950?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4904705418230455950/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4904705418230455950' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4904705418230455950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4904705418230455950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/02/umiech-si-i-pomyl-dobra-czas-zy-duch.html' title='&apos;Uśmiech się&apos; - Pogodno'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R8GSDKEe0NI/AAAAAAAAAAY/IbF02rce7QQ/s72-c/thumb_34.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2812288824820559131.post-4383031149924528143</id><published>2008-02-22T15:58:00.004+01:00</published><updated>2008-11-13T15:34:36.594+01:00</updated><title type='text'>Samotność</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R77k6aEe0MI/AAAAAAAAAAQ/oKHOeaMLMhM/s1600-h/DSC00201.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R77k6aEe0MI/AAAAAAAAAAQ/oKHOeaMLMhM/s320/DSC00201.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5169821114349572290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ja czuję się podobnie...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2812288824820559131-4383031149924528143?l=alta-silentia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://alta-silentia.blogspot.com/feeds/4383031149924528143/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2812288824820559131&amp;postID=4383031149924528143' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4383031149924528143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2812288824820559131/posts/default/4383031149924528143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://alta-silentia.blogspot.com/2008/02/ja-czuj-si-podobnie.html' title='Samotność'/><author><name>LunaMoon</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08385038108025268451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://bp2.blogger.com/_QcS0BvmX2Hk/R-_BsqLbkkI/AAAAAAAAABU/yY3axXW25EQ/S220/thumb_011.png.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_QcS0BvmX2Hk/R77k6aEe0MI/AAAAAAAAAAQ/oKHOeaMLMhM/s72-c/DSC00201.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
